r ó ż n o ś c i ::

Paradygmaty w interseksualizmie

Kluczowe kwestie porównawcze
PARADYGMATY

Model skoncentrowany na pacjencie i jego prawach

-empatyczny-

Model skoncentrowany na zatajaniu i stygmatyzacji

-manipulacyjny-

Czym jest obojnactwo? Rzadszym statystycznie wariantem. Obojnactwo jest anatomiczno - fizjologicznym odstępstwem od funkcjonujących standardów - typu męskiego lub żeńskiego. Tak samo jak kolor skóry i włosów różnią się w ramach szerokiego spektrum, tak też hermafrodytyzm jest odstępstwem od pospolicie występujących struktur narządowo-płciowych, czy fenotypowych. Obojnactwo nie jest medyczną, ani społeczną patologią. Patologią.
Obojnactwo jest anatomicznym odstępstwem od normy, które z dużym prawdopodobieństwem prowadzić będzie do: wielkiego cierpienia rodziny takiej osoby oraz spowoduje wielkie cierpienia osoby dotkniętej obojnactwem. Obojnactwo jest patologią i wymaga medycznej interwencji.
Czy płeć jest zdeterminowana przez naturę, czy też przez wychowanie? Z pewnością przez oba czynniki, ale nie w tym rzecz! Problem polega na tym, że interseksualiści powinni być tak samo traktowani pod względem podstawowych zasad etycznych jak ktokolwiek inny - z poszanowaniem ich autonomii i samookreślenia, prawdy na temat ich ciała, ich życia oraz uwolnieni od dyskryminującej stygmatyzacji. Lekarze, naukowcy i teoretycy płci powinni zaprzestać używania obojnactwa w eksperymentach lub debatach na temat relacji między "naturą a wychowaniem". Wychowanie. W praktyce z każdego dziecka można zrobić „chłopca" lub „dziewczynkę", jeśli tylko uda się ukształtować genitalia w przekonywujący sposób. Nie ma absolutnie znaczenia, jakie są czy były geny, mózg, układ endokrynny czy życie prenatalne.
Czy obojnacze genitalia lub takie, które wykazują odstępstwa od statystycznie częstszych - stanowią problem medyczny? Nie. Obojnacze narządy płciowe nie stanowią problemu medycznego. Mogą sygnalizować pewne problemy o podłożu genetycznym, metabolicznym, ale same w sobie nie są patologią; po prostu wyglądają odmiennie. Zaburzenia metaboliczne powinny być leczone, ale interseksualne genitalia bardzo rzadko wymagają interwencji medycznej. Nie ma dowodów na wsparcie paradygmatu zatajania interseksualności, a wręcz przeciwnie jest wiele dowodów na jego obalenie. Tak. Nieleczone obojnactwo w sposób wielce prawdopodobny prowadzić może do depresji, samobójstwa i do możliwej orientacji homoseksualnej. Atypowe narządy płciowe muszą zostać znormalizowane do takiego stopnia, na ile tylko to możliwe.
Jaka powinna być odpowiedź medyczna na interseksualność? Cała rodzina powinna być objęta pomocą psychologiczną (włączając w tę pomoc również terapię grupową z podobnymi im osobami), prócz tego powinni oni uzyskać tyle informacji ile są w stanie przyswoić. Rzeczywiste zaburzenia medyczne (takie jak infekcje układu moczowego, zaburzenia metaboliczne) powinny podlegać leczeniu, ale wszelakie mniej istotne zabiegi rekonstrukcyjno-kosmetyczne powinny poczekać do momentu uzyskania zgody osoby interseksualnej na taką interwencję, a przynajmniej powinny być opóźnione do okresu, gdy w jednoznaczny i świadomy sposób będzie ona manifestowała swoją płciowość. Prawidłowe leczenie interseksualistów polega na "normalizacji" „nienormalnych" genitaliów, ich ciał, przy użyciu technik chirurgii rekonstrukcyjno-kosmetycznej, hormonalnej terapii zastępczej - utrwalającej wybraną przez lekarzy płeć pacjenta, itp. Uczynienie tego wyeliminuje ewentualność cierpienia rodziców.
W jakim okresie powinno przeprowadzić się leczenie chirurgiczne narządów płciowych dziecka? Jeśli i tylko wtedy, gdy osoba interseksualna sama wyrazi taką potrzebę, oraz tylko wtedy, kiedy ona lub on zostaną w pełni poinformowani o ryzyku i ewentualnych skutkach leczenia chirurgicznego. Wszak działania chirurgiczne niosą ze sobą bardzo duże ryzyko utraty: zdrowia a nawet życia, bezpłodności, udanego pożycia seksualnego, jakości doznań, libido. Interseksualistom winno się pomóc w kontakcie z podobnymi im osobami, które zostały poddane takiemu leczeniu, aby w ten sposób mogli oni wyrobić sobie swoje własne zdanie. Błyskawicznie po urodzeniu.Tak szybko, jak tylko jest to możliwe, ponieważ obojnactwo wymaga podjęcia natychmiastowych działań medyczno - socjalnych. Im dłużej się czeka, tym większa jest trauma.
Co skłania do zastosowania takiego modelu psychologiczno - medycznego, o którym mowa w poprzednim punkcie? Wiara w to, że osobnik hermafrodytyczny ma prawo do samookreślenia, jeśli chodzi o jego lub jej ciało. Przeprowadzanie operacji „normalizujących" we wczesnym dzieciństwie, bez świadomej zgody tejże osoby, koliduje z tym prawem. Wiele operacji i kuracji hormonalnych jest nieodwracalnych, ryzyko stąd wynikające jest bardzo duże, a zatem powinno być podejmowane tylko wtedy, gdy jest na to zgoda pacjenta. Przekonanie o tym, że nasze społeczeństwo nie potrafi sobie poradzić z dwuznacznością narządów płciowych, czy też niestandardową manifestacją płci. Jeśli nie naprawimy genitaliów, dziecko obojnacze będzie czekał ostracyzm, ośmieszenie, czy też odrzucenie, nawet przez jego czy jej rodziców.
Czy cierpienie rodziców z powodu niezwykłości fizycznej dziecka powinno być leczone poprzez operowanie tegoż dziecka? Psychiczne cierpienie jest podstawą uzasadnionej troski rodzica o dziecko i powinna ono być właściwie ukierunkowane i rozładowane przez wyszkolonych psychoterapeutów. Jednakże cierpienie rodziców nie stanowi wystarczającego powodu, aby ryzykować życiem, zdrowiem, płodnością, czy możliwością czerpania doznań z pożycia seksualnego w życiu dorosłym przez ich dziecko. Absolutnie tak. Rodzice mogą i powinni wyrazić zgodę na chirurgiczną operację „normalizacyjną" tak, aby mogli oni w pełni zaakceptować swe dziecko i stworzyć z nim silną więź.
Kto i w oparciu, o co podejmuje decyzję o wyborze płci dla nowonarodzonego interseksualnego dziecka? Rodzice i krewni po konsultacji lekarskiej. Powinno się unikać pozostawienia dziecka w dwuznaczności formalnej, stąd wskazane jest przypisanie mu choćby płci „na papierze" do czasu zweryfikowania przez samą naturę i czynniki środowiskowe poprawności tego zaklasyfikowania. Nadanie płci dziecku winno być poprzedzone bardzo wnikliwą i wieloaspektową diagnostyką genetyczną, hormonalną, anatomiczną. Jeśli istnieje możliwość to powinno się dać szansę rodzicom i krewnym nowonarodzonego na kontakt z innymi rodzicami i krewnymi dzieci interseksualnych, dzięki czemu mają oni możliwość wysłuchania sugestii oraz porad, a tym samym uniknięcia wielu błędów wychowawczych. Wskazanym jest nadanie dziecku płci męskiej lub żeńskiej, pomimo, że hermafrodytyzm nie jest, tajemniczą kategorią biologiczną bardziej niż męska czy żeńska, ale dlatego, że nadanie dziecku nieokreślonej płci zupełnie niepotrzebnie spowodowałoby uraz i izolację dziecka. Szczególnie jest to ważne w aspekcie procesu socjalizacji, ale również wynika z dużej represyjności słabo wyedukowanego społeczeństwa. Zarówno lekarze jak i rodzice zdają sobie sprawę z konieczności uregulowania formalnego statusu płciowego dzieci interseksualnych, co zresztą jest elementarnym działaniem w przypadku każdego nowonarodzonego człowieka. Każde dziecko, może w okresie późniejszym podjąć decyzję o korekcie swojej płci formalnej; wśród dzieci interseksualnych ten odsetek jest znacząco wyższy niż w przeciętnej populacji. Jest to jeden z najistotniejszych powodów, dla braku zasadności przeprowadzania zabiegów chirurgicznych u dzieci, - czyli bez świadomej zgody pacjenta. Częstymi są przypadki dorosłych osób interseksualnych, które żądają przywrócenia im genitaliów, z którymi się urodziły, albo rekonstrukcji przeciwnych narządów płciowych do tych, jakie wytworzyli lekarze w dzieciństwie. Wytworzone przez chirurgów w dzieciństwie narządy płciowe są ekstremalnie trudne, jeśli nie niemożliwe, do ponownego ich „przekształcenia", co naraża ludzi, których „uszczęśliwiono" w ten sposób na olbrzymie cierpienia i często brak możliwości zintegrowania swej płciowości na poziomach cielesnym i duchowym. Lekarze decydują na podstawie testów lekarskich. Jeśli dziecko ma chromosom Y i odpowiednio długi penis (lub dający się zrekonstruować), dziecko zostaje przypisane do płci męskiej (noworodki męskie muszą mieć penis o długości minimum 2,5 aby zostać zaklasyfikowanymi do płci męskiej). Jeśli dziecko pomimo posiadania chromosomu Y, niespełnieni wymogu wizualno-metrycznego genitaliów, zostaje przypisane do płci żeńskiej. Wtedy jego narządy płciowe zmienia się chirurgicznie tak, by przypominały żeńskie, usuwa gonady - poddaje kastracji. W przypadku płodów posiadających chromosomy XX (żeńskich), u których stwierdza się przerośniętą łechtaczkę, brak pochwy, czasem brak macicy przeprowadza się procedurę chirurgiczną mającą na celu zredukowanie rozmiaru łechtaczki i wytworzenie otworu pełniącego rolę pochwy.
Kto powinien doradzać i wspierać rodziców interseksualnego noworodka? Hermafrodytyzm wymaga spokoju i troski społeczności lokalnej u podstaw to, której leży otwartość oraz zrozumienie wyjątkowości położenia rodziców dziecka jak i jego samego. Za tym winno iść wsparcie socjalne, psychologiczne oraz edukacyjne. Profesjonalne poradnictwo, w zakresie zagadnień związanych z płcią, planowaniem rodziny, powinno być dostępne i bardzo dobrze przygotowane na ewentualność przyjścia na świat interseksualnego dziecka. Prawdopodobieństwo narodzin lub narodziny obojnaczego dziecka winno pociągać za sobą szybkie objęcie poradnictwem rodziców i krewnych noworodka. Rodziny takie, jeśli tylko wykazują wolę włącza się w aktywny kontakt z grupami wsparcia lub rodzinami im pokrewnymi. Hermafrodytyzm jest nagłym przypadkiem społecznym, który może zostać zniwelowany przez natychmiastowe nadanie płci - wzmocnione szybką interwencją chirurgiczną. Sugeruje się profesjonalne poradnictwo, choć bardzo rzadko jest ono zapewnione, a jeśli jest, to słabo lub w ogóle nie przygotowane do pomocy w takich przypadkach.Nie sugeruje się kontaktu z rodzinami dzieci interseksualnych, czy środowiskowymi grupami wsparcia. Nie wskazuje się takiej możliwości.
Co powinno się mówić osobie interseksualnej, kiedy ona lub on dorośnie na tyle, by to zrozumieć? Wszystko to, co wiadomo. Osoba interseksualna i jej rodzice mają prawo i obowiązek wiedzieć tyle, ile o hermafrodytyzmie i konkretnym przypadku wiedzą lekarze. Zatajanie faktów, brak informacji prowadzą do stygmatyzacji człowieka, generują poczucie wstydu i lęku. Takie postępowanie przyczynia się do izolacji, odpowiadać może za dysforię płciową, pociągając za sobą potrzebę przeprowadzenia procedur medycznych, które narażają zdrowie pacjenta na niepotrzebne ryzyko zdrowotne. Odwrotnie - osoby, przed którymi zatajano informacje dotyczące ich płciowości czują się oszukane, poniżone; zdarza się, że padają ofiarą manipulacji tzw. "życzliwych osób trzecich" - co rujnuje ich życie osobiste lub skłania do unikania w przyszłości opieki lekarskiej. Na przykład kobiety z zespołem niewrażliwości na androgeny (AIS) mogą unikać opieki lekarskiej, eliminując w ten sposób konieczność stosowania u nich hormonalnej terapii zastępczej. Prowadząc w ten sposób do poważnych problemów kostnych. Bardzo mało. Mówienie wszystkiego tego, co wiemy na temat faktycznego stanu ciała i jego kondycji, przeprowadzonych procedur medycznych, może prowadzić do zamętu związanego z wyborem płci, któremu owe procedury chirurgiczne miały zapobiec. Należy powstrzymywać się z informacjami i zapisami na temat interseksualności w dokumentacji medycznej. Jeśli to konieczne; używać w kontakcie z bardziej dociekliwymi pacjentami eufemizmów: „usunęliśmy ci twoje podwójne jajniki", zamiast „usunęliśmy ci jądra", np. w rozmowie z kobietą z AIS
Cóż złego jest w paradygmacie manipulacyjnym? Autonomia i prawo do samostanowienia każdego interseksualnego człowieka, jest pogwałcone przez model skoncentrowany na chirurgii i manipulacji hormonalnej. W "modelu zatajania i stygmatyzacji" zabiegi chirurgiczne są przeprowadzane bez zgody - najbardziej zainteresowanej osoby - interseksualnego pacjenta. Rodzicom operowanych niemowląt nie mówi się o odsetku nieudanych zabiegów chirurgicznych, o licznych błędach w sztuce, wreszcie o braku dowodów na poparcie „korzyści" płynących z tak przeprowadzonego leczenia. Milczy się o empatycznym modelu postępowania z hermafrodytycznym pacjentem. Cierpienie i frustracja społeczna jest powodem do zmian w świadomości społeczeństwa, a nie do uprawiania żonglerki ciałami dzieci - ich płciowością. Rodzice i rówieśnicy tych dzieci mogą czuć dyskomfort w obcowaniu z nimi, spowodowany odmiennością w budowie ich ciał i genitaliów. Instytucje społeczne i miejsca takie jak szatnie, toalety publiczne, placówki wychowawczo-opiekuńcze, przedszkola i szkoły okażą się brutalnym otoczeniem dla odbiegającego od normy dziecka. Interseksualne dziecko mogłoby potem żałować, że jego rodzice nie wybrali metody „normalizacji" jego ciała czy genitaliów.
Jaka jest idealna przyszłość hermafrodytyzmu? Społeczna akceptacja ludzkiej odmienności i ostateczny koniec idei, w myśl, której odmienność równa się chorobie. Wyeliminowanie przy pomocy ulepszonych technologii naukowych i medycznych, np. inżynieria genetyczna, klonowanie.
Kim są orędownicy każdego z paradygmatów? Aktywiści interseksualni i ich poplecznicy, etycy, psycholodzy, niektórzy prawnicy uniwersyteccy, historycy medycyny, a także rosnąca rzesza lekarzy klinicystów. John Money i jego następcy, większość urologów i endokrynologów-pediatrów, a także wielu ginekologów i lekarzy innych specjalności.

Inspiracja: Shifting the Paradigm of Intersex Treatment - Prepared by Alice Dreger for the ISNA  

opracowali: Maciek i Milena