|
"Geneza identyfikacji płciowej u
mężczyzn: Prenatalny wpływ androgenów na identyfikację i rolę płciową"
William G. Reiner, M.D. Associate Professor Division of Pediatric
Urology
Johns Hopkins Medical Institutions
Wstęp
Dr Reiner przeprowadził badania nad czynnikami determinującymi
identyfikację płciową. W swojej pracy przeanalizował kwestie związane
m.in. z identyfikacją płciową i zmianą płci u 36 pacjentów, którzy
posiadali męski zestaw chromosomów, ale urodzili się bez penisa.
Na podstawie tych danych, a także danych pochodzących z wcześniejszych
badań, Dr Reiner omawia filozofię płci i problematykę etyczną postępowania
z dziećmi o niejednoznacznej płci.
Wnioski
W kwestii identyfikacji płciowej zakładano pierwotnie, że każdy
rodzi się bez określonej płci i że jest ona narzucana przez środowisko,
w którym dana osoba się wychowała. Przez ostatnie 30 lat lekarze
posługiwali się tą filozofią, aby uzasadnić sposób postępowania
z dziećmi z kariotypem męskim, które wskutek wady wrodzonej lub
wypadku nie posiadały funkcjonującego penisa. Zazwyczaj chłopcom
tym chirurgicznie wytwarzano żeńskie narządy płciowe, a rodzicom
kazano wychowywać ich, jakby byli dziewczynkami.
Ten sposób postępowania został poddany ocenie w pracy Dr Reinera.
Obiektem jego badań było 36 pacjentów w wieku od 5 do 16 lat, którzy
posiadali męski zestaw chromosomów, ale urodzili się bez, lub prawie
bez, penisa. Przeprowadzone badania koncentrowały się na ich cechach
fizycznych, charakterze i zachowaniu w aspektach związanych z tożsamością
płciową. Większość - dokładnie 27 - badanych urodziła się z zespołem
CE (Cloacal Exstrophy). Jest to deformacja, która obejmuje różne
wrodzone wady budowy, w tym praktyczny brak penisa, ale nie wpływa
w żadnym stopniu na poziom hormonów (płód jest wtedy poddawany w
macicy normalnemu działaniu androgenów i jądra rozwijają się normalnie).
Ponieważ CE jest syndromem występującym u 1 na 250 000 żywych urodzeń,
uczestnicy badania reprezentowali 20% wszystkich dzieci z tą wadą
w tym przedziale wiekowym ze Stanów Zjednoczonych i Kanady.
Dwóch uczestników badania wychowano jako chłopców, a 34 - jako dziewczynki.
Wszyscy wykazywali typowy dla płci męskiej sposób zachowania i charakter.
U żadnego z 34 uczestników badania wychowywanych jako dziewczynki
nie zaobserwowano zachowania typowego dla płci żeńskiej, ani typowo
żeńskiej heteroseksualnej orientacji płciowej. Na 34 pacjentów 19
zmieniło płeć z powrotem na męską, a 76% z 34 stwierdziło, że gdyby
to było możliwe, wolałoby przez resztę życia być mężczyznami. Wszyscy
z tych pacjentów w wieku powyżej 15 lat, którzy żyli jako mężczyźni,
byli zaangażowani w związki heteroseksualne. Dr Reiner omówił także
krótko wcześniejsze badania nad przypadkami wrodzonego przerostu
nadnerczy. Jest to wada, w wyniku której płód o kariotypie żeńskim
jest w macicy poddawany działaniu hormonów męskich. Dr Sheri Berinbaum
zbadała 61 takich pacjentów, z których wszyscy byli wychowywani
jako dziewczynki. Wszyscy z 61 uczestników zachowywali się w sposób
typowy dla płci męskiej, czemu towarzyszyła łagodna lub umiarkowana
wirylizacja. Wszyscy mieli żeńską tożsamość płciową. Homoseksualizm
występował w tej grupie częściej niż w ogólnej populacji. Dwa podobne
badania nad kobietami z wrodzonym przerostem nadnerczy przyniosły
prawie identyczne wyniki.
Konsekwencje praktyczne
Zdaniem Dr Reinera wyniki tych badań wskazują, że pierwotna hipoteza
dotycząca tożsamości płciowej - że jest neutralna w momencie narodzin
i zależy wyłącznie od sposobu wychowania - jest błędna. Osobnicy
o normalnym poziomie hormonów męskich wychowywani jako dziewczynki
wykazują cały czas sposób zachowania typowy dla płci męskiej. Dr
Reiner dowodzi, że jeśli próbujemy naukowo badać płeć, musimy najpierw
założyć, że płeć istnieje. Założenie to ma charakter intuicyjny,
a nie naukowy. W rzeczywistości nie ma sposobu na empiryczne, obiektywne
zmierzenie płci. Błąd nadawania płci polega na przekonaniu, że możemy
naukowo określić coś, co ze swojej natury nie nadaje się do zmierzenia
ani wykrycia. Płeć jest wewnętrznym przekonaniem i może być tylko
intuicyjnie odczuwana przez daną osobę.
Zgodnie z tą ideą Dr Reiner napisał zasady etyczne, które lekarze
powinni brać pod uwagę, rozpatrując wszelkie przypadki, w których
nie można jednoznacznie określić płci. Po pierwsze operacyjna korekta
narządów płciowych nie musi być wykonywana od razu po urodzeniu.
Odroczenie operacji do czasu, gdy będzie więcej przesłanek do podjęcia
właściwej decyzji, nie powoduje żadnego zagrożenia dla zdrowia dziecka.
Po drugie, nadanie płci nie jest decyzją naukową, ponieważ nie ma
naukowego sposobu określenia płci. Lekarz nie jest w tej kwestii
wcale większym ekspertem niż rodzina dziecka. Prawdziwym ekspertem
jest samo dziecko. Dzieci zazwyczaj posiadają silne poczucie własnej
płci. Ponieważ to poczucie jest jedyną prawdziwą przesłanką, jaką
posiadamy, to intuicja dziecka musi kierować procedurami medycznymi,
a nie odwrotnie. Aby jednak dziecko mogło funkcjonować w społeczeństwie,
trzeba mu nadać płeć na długo wcześniej, zanim będzie wystarczająco
dojrzałe, żeby podjąć tę decyzję samodzielnie, lub na tyle duże,
żeby potrafić ją zakomunikować. Dlatego konieczne jest nadanie płci.
Najlepiej jest, gdy lekarz wybierze najbardziej prawdopodobną płeć,
nie wykluczając jednocześnie, że może to być wybór błędny. Lekarz
i rodzina powinni zachowywać się elastycznie, umiejętnie obserwować
dziecko i uważnie słuchać tego, co ono mówi.
|